Miało być tak pięknie, kolizja, szybkie pieniądze od ubezpieczyciela, niestety policjanci nie dali się oszukać.
![]() |
W piątkowy wieczór 23 stycznia br. dyżurny wągrowieckiej jednostki otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na trasie Wągrowiec - Bobrowniki. Z informacji wynikało, że kierujący samochodem osobowym marki Mercedes, wymusił pierwszeństwo jadącemu prawidłowo BMW, a ten w celu uniknięcia zderzenia zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.
Policjanci udali się na miejsce, jednak od samego początku czuli, że coś jest nie tak.
Z relacji świadków zdarzenia drogowego wynikało, że jadący samochodem marki Mercedes, 61-letni mieszkaniec Wojnowa nie zachował ostrożności podczas skręcania z drogi gruntowej na drogę asfaltową, wymusił pierwszeństwo przejazdu kierującemu pojazdem osobowym BMW i doprowadził do jego zderzenia z drzewem. Pomimo tak przekonującego relacjonowania przebiegu zdarzeń interweniujący na miejscu policjanci nie dali się oszukać.
Po wysłuchaniu relacji świadków przystąpili do oględzin uszkodzonego auta i śladów na jezdni. Wtedy potwierdziły się podejrzenia funkcjonariuszy. Ustalono, że kolizja do której zostali wezwani nie była kolizją, tylko z góry planowaną "ustawką", mającą na celu wyłudzenie pieniędzy od ubezpieczyciela uszkodzonego pojazdu.
Uczestników kolizji "widma" Mariana J. oraz Rafała D. osadzono w areszcie do wyjaśnienia. W trakcie przesłuchania przyznali się, że działali wspólnie i w porozumieniu. Przyznali się również, że zgłosili kolizję drogową licząc na szybkie i łatwe wzbogacenie domowego budżetu poprzez wyłudzenie pieniędzy z odszkodowania, czerpiąc z tego wzajemne korzyści.
Za poświadczenie nieprawdy, przez podstępne wprowadzanie funkcjonariuszy w błąd, oszustom grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
| « poprzednia | następna » |
|---|



Sprzedam TV







