Celem jest lepsze miejsce w tabeli

Tu jesteś: Home Wągrowiec Nielba Piłka nożna Celem jest lepsze miejsce w tabeli

Celem jest lepsze miejsce w tabeli

Prezentujemy grudniowy wywiad ze szkoleniowcem żółto-czarnych Krzysztofem Knychałą, który przeprowadził Tomasz Barylski.

T.B - O rundzie jesiennej w wykonaniu Nielby powiedziano już wszystko. Chciałby Trener coś dodać?
K.K - Ten wynik nikogo nie satysfakcjonuje. Na usprawiedliwienie tego jest wiele czynników. W obecnej sytuacji trzeba znaleźć optymalne rozwiązanie. Musimy za wszelką cenę poprawić naszą grę na wiosnę.

T.B - Szczególnie słabo tej jesieni spisywała się obrona. Czy Pańskim zdaniem wpływ na to miała absencja Patryka Halaburdy?

K.K - Niedyspozycja Patryka była dla nas dużym brakiem. W poprzednim sezonem „Hala” był filarem defensywy. Był mózgiem tej formacji. Niczym dyrygent ustawiał kolegów i kreował grę tej formacji. Brakowało nam w tej rundzie takiego dyrygenta.

T.B - Wielu obserwatorów było zaskoczonych grą zespołu. Tym bardziej, że „szkielet” zespołu pozostał ten sam.

K.K - Szkielet to może mieć człowiek! Zespół to zespół. Jeśli chce się mieć silną drużynę trzeba mieć dwadzieścia dwa silne ogniwa. Musi to być zgrany kolektyw. W poprzednim sezonie byliśmy zgranym kolektywem. Latem zdecydowaliśmy się na ryzykowne zagranie. Włączyliśmy do zespołu zawodników młodego pokolenia. Nie do końca wykorzystali swoją szansę. Trzeba ze spokojem na to wszystko spojrzeć. Miałem czternastu pewniaków. Żaden z nich nie wiedział na kogo postawię w wyjściowym składzie. Problemy zaczynały się w przypadku kartek i kontuzji. Starsi zawodnicy nie czuli nacisku ze strony młodej grupy. Systematycznie ich morale i zaangażowanie zanikało. Nie tylko nam nie szło tej jesieni. Przykładowo Polonia Słubice wydawała się teoretycznie silniejszym zespołem. Ostatecznie zakończyli jesień dopiero na szesnastym miejscu. Coś nam nie wyszło i musimy to za wszelką cenę zmienić.

T.B - Cofnijmy się nieco w czasie. Rok 2006, lato. Nowym trenerem Nielby zostaje Krzysztof Knychała. Jak Pan wspomina początki pracy w Wągrowcu?

K.K - Zanim zdecydowałem się przyjść do Wągrowca przeprowadziłem rozmowę z Prezesem. Przekonała mnie ona w stu procentach do podjęcia tej decyzji. Wiedziałem, że Prezes się nie ugnie i jest zdeterminowany, by zespół wywalczył awans. Później potoczyło się wszystko z marszu. Zajmowaliśmy co raz wyższe lokaty grając na wysokim poziomie. W pewnym momencie przychodzi zadyszka. Zdarzają się słabsze sezony. Ambicja i sens zwycięstwa motywują mnie do pracy tutaj.

T.B - W którym momencie pracy z Nielbą miał Pan najsilniejszą kadrę do dyspozycji?

K.K - Trudno powiedzieć. Na dobrą sprawę co roku dochodziło do zmian kadrowych. Po awansie do III ligi udało nam się zbudować bardzo silny zespół. Wypromowaliśmy takich piłkarzy jak Tomasz Mikołajczak czy Roman Maciejak. W poprzednim sezonie mieliśmy bardzo solidną drużynę. Jeśli zdarzały się jakieś problemy kadrowe wówczas nie było problemu z załataniem danej luki. Teraz chcieliśmy zbudować drużynę w oparciu o młodych wychowanków. Delikatnie nam nie wyszło, ale z tej grupy wybił się Adrian Pietrowski. Dzisiaj pytają się o niego czołowe kluby w Polsce.

T.B - Jakich zmian kadrowych mogą się spodziewać kibice tej zimy?

K.K - Zmieniamy styl gry i taktykę. Przede wszystkim musimy przebudować defensywę. Stąd też zatrudnienie obrońców Jakuba Poznańskiego i Pawła Ignasińskiego. Możemy pozyskać do pięciu zawodników. Jednak co za tym idzie ktoś może stracić pracę. Nie wykluczamy wypożyczeń do trzecioligowych klubów młodych zawodników. Mogliby się ogrywać na niższym poziomie, a latem wrócić z powrotem do klubu.

T.B - Jaki cel stawia Pan przed zespołem na rundę wiosenną?

K.K - Na pewno takim celem jest lepsze miejsce w tabeli. Nie będę mówił o tym, że zaatakujemy Bóg wie co. Przebudowa odbywa się na takiej zasadzie, by ta drużyna była po prostu mocniejsza. Musimy wskoczyć do pierwszej dziesiątki i realizować swoje plany. Być może będzie to początek zespołu, który kiedyś włączy się do walki o coś więcej.

Dobrnęliśmy do końca. Podziękowałem Trenerowi za poświęcony czas. Jako, że rozmowa odbyła się przed świętami Bożego Narodzenia nie zabrakło życzeń. W dobrym nastroju zakończyliśmy naszą konwersację. Najbliższa okazja do rozmowy 10 stycznia na pierwszym treningu.

źródło: nielba.nozna.pl, Autor: Tomasz Barylski.
 

Komentarze  

0 #1 RE: Celem jest lepsze miejsce w tabeli...x 2011-01-02 16:31
szacunek trenerze za to co pan robi w Wągrowcu
Cytować

ZALOGUJ SIĘ / REJESTRACJA



MONACO KLUB ZAPRASZA

Dołącz do nas

Zobacz wszystkie ogłoszenia * Dodaj ogłoszenie

Ostatnie komentarze

Ostatnio na forum...

O: Wójt gminy Wągrowiec
Wójt jest zmęczony,nie ma ochoty zaj...
więcej