MKS Nielba Wągrowiec uległa wczoraj w wyjazdowym spotkaniu Azotom Puławy.
![]() |
Drużyna szczypiornistów MKS Nielba Wągrowiec uległa wczoraj w wyjazdowym spotkaniu Superligi piłki ręcznej mężczyzn Azotom Puławy 28:32 (10:16). O trzeciej w tym roku przegranej podopiecznych Dariusza Molskiego zadecydował pierwszy kwadrans gry, podczas nielbistów dotknęła niemoc strzelecka. Jedynym dobrze dysponowanym graczem żółto-czarnych był Łukasz Gierak, który zdobył w tym czasie dwie bramki.
Cóż z tego, skoro puławianie zaliczyli aż 9 celnych trafień. Pozostałe trzy kwadranse były okresem równorzędnej wymiany ciosów, ze wskazaniem na Nielbę, która w 49. minucie gry zmniejszyła przewagę gospodarzy do 3 bramek. Czasu, by odrobić wszystkie straty już jednak nie starczyło.
- Początek meczu z Azotami jednak zupełnie nam nie wyszedł. Na domiar złego, w świetnej dyspozycji był bramkarz gospodarzy, który złapał kilka ważnych piłek. W dalszej części spotkania wreszcie rozkręciliśmy się. Zaczęliśmy grać na swoim poziomie. W drugiej połowie byliśmy nawet stroną przeważającą. Momentami gracze Azotów byli bezradni. Cóż z tego, że wygraliśmy tę część spotkania, skoro początek meczu zadecydował o końcowym wyniku. Zabrakło nam trochę czasu i szczęścia, żeby dogonić wynik i wywieźć z Puław dwa punkty - ocenia Bartosz Świerad, który wczoraj zaliczył najwięcej trafień, zdobywając 7 bramek.
| « poprzednia | następna » |
|---|


Szczecin sprzedam lub zamienię na Wągrowiec








Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.