W Krzyżu Wielkopolskim rozpoczęła się procedura, która może doprowadzić do referendum w sprawie odwołania burmistrzyni Marty Kubiak przed upływem kadencji.

Zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum wpłynęło do Komisarza Wyborczego w Pile 12 marca 2026 roku. Od tego momentu inicjatorzy mają 60 dni na zebranie podpisów mieszkańców popierających tę inicjatywę.
Za akcją stoi grupa mieszkańców, która zarzuca burmistrz utratę zaufania społecznego. W uzasadnieniu wnioskodawcy wskazują przede wszystkim na brak realizacji obietnic wyborczych oraz złą współpracę z radą gminy. Pełnomocnik inicjatora referendum przekonuje, że w mieście brakuje merytorycznego działania, a samorząd ma wypadać słabo na tle sąsiednich gmin pod względem skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych.
Sprawa nie jest już tylko politycznym konfliktem w radzie czy urzędzie. Teraz wchodzi w etap formalny. Aby referendum mogło się odbyć, organizatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy. W przypadku Krzyża Wielkopolskiego oznacza to około 650 podpisów. Ten próg wynika z zasad dotyczących lokalnych referendów odwoławczych.
To jednak dopiero pierwszy krok. Samo zebranie podpisów nie oznacza jeszcze odwołania burmistrzyni. Najpierw wniosek musi przejść ocenę formalną, a dopiero potem może zostać wyznaczony termin głosowania. Ostatecznie o losie Marty Kubiak zdecydują mieszkańcy przy urnach, nie organizatorzy akcji.
Polityczne napięcie w Krzyżu narasta od kilku tygodni. Pod koniec lutego burmistrzyni Marta Kubiak odwołała swoją zastępczynię Monikę Piotrowską, co stało się jednym z głośniejszych wydarzeń w lokalnym życiu publicznym i jeszcze mocniej zaostrzyło atmosferę wokół władz gminy. Na jej miejsce powołała Daniela Kurpińskiego, byłego prezesa Wągrowieckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego (WTBS).
Dziś najważniejsze pytanie nie brzmi, czy mieszkańcy są niezadowoleni, lecz czy przeciwnikom burmistrzyni uda się przekuć ten nastrój w skuteczną akcję referendalną. Najbliższe 60 dni pokaże, czy inicjatywa ma realne poparcie społeczne, czy pozostanie jedynie mocnym politycznym sygnałem.

