We Francji zginęło około 160 osób, nie jest znany ostateczny bilans ofiar. Terroryści wysadzili się w powietrze.
Informacja z 2015-11-14, godzina 05:39:05
![]() |
| Ewakuacja z klubu Bataclan - fot. PAP/EPA/YOAN VALAT |
Francois Molins, paryski prokurator, poinformował, że w zamachach w Paryżu zginęło prawie 160 osób. Jak na razie - według informacji francuskiej policji - wszyscy zamachowcy nie żyją, jednak funkcjonariusze wciąż starają się ustalić, czy na terenie Paryża nie znajdują się ich ewentualni współpracownicy.
Paryska prokuratura poinformowała, że na terenie miasta doszło łącznie do 6 zamachów.
Około godz. 23:30 (czasu polskiego) rozpoczął się szturm na salę koncertową Bataclan, w której przetrzymywani byli zakładnicy.
Prefekt paryskiej policji, Michel Cadot, poinformował, że terroryści mieli na sobie pasy z ładunkami wybuchowymi (tzw. pasy szahida). Jak relacjonował, podczas szturmu na salę Bataclan trzej terroryści wysadzili się, gdy tylko zobaczyli funkcjonariuszy. Czwarty, który także miał przytroczony taki pas, został postrzelony przez policjantów i wówczas ładunek eksplodował.
Na ulicach Paryża pojawiło się wojsko. Wcześniej Hollande zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w całym kraju. Granice państwa zostały zamknięte, a wszystkie paryskie lotniska zostały zablokowane.
Polska ambasada we Francji poinformowała, że do godz. 2.20 nie ma informacji, wskazujących na to, że wśród ofiar są Polacy.
Julien Pearce, reporter radiowy, który był na sali Bataclan w rozmowie z CNN opisał wydarzenia minionej nocy. - To była rzeź. Ludzie wrzeszczeli, krzyczeli. To trwało dziesięć minut, dziesięć przerażających minut, gdy wszyscy leżeli na ziemi i zakrywali głowy - opowiadał.
- Terroryści wpadli do sali strzelając z broni i krzycząc: "Allahu Akbar". Byliśmy uwięzieni, a zamachowcy stali na tyłach sali i strzelali do nas. Strzelali do nas jak do kaczek - dodał.
- Po pięciu minutach na chwilę przestali strzelać. Wtedy wstaliśmy i zaczęliśmy uciekać. Udało mi się znaleźć wyjście i uciekłem na ulicę - relacjonował Pearce.
******************************************************
Informacja z 2015-11-14, godzina 00:14:05
![]() |
| fot. PAP/EPA |
Co najmniej 60 osób zginęło, a ponad 60 zostało ciężko rannych w wyniku kilku strzelanin oraz wybuchów w centrum Paryża.
W hali koncertowej Bataclan napastnicy wzięli ok. 100 zakładników. Zginęło tam już 15 osób.
Świadkowie mówią też o dwóch eksplozjach, do których doszło w pobliżu Stade de France, gdzie odbywał się mecz piłkarski Francja-Niemcy. Ze stadionu ewakuowany został prezydent Francois Hollande i wraz ze współpracownikami pojechał do ministerstwa spraw wewnętrznych, by śledzić na bieżąco sytuację. Kolejne strzały padły w rejonie jednego z centrów handlowych - podaje BBC.
Francois Hollande zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w całym kraju. Granice państwa zostaną zamknięte.



