Zakończył się kolejny etap w ramach Wągrowieckiego Budżetu Obywatelskiego 2026. Do głosowania zakwalifikowano siedem projektów, które wcześniej pozytywnie przeszły ocenę formalną i merytoryczną.
Choć idea budżetu obywatelskiego od lat cieszy się popularnością i daje mieszkańcom realny wpływ na kształt otoczenia, w Wągrowcu coraz częściej pojawia się pytanie – czy obywatelskie inicjatywy nie zastępują przypadkiem zadań własnych gminy?
Budżet obywatelski zamiast obowiązków samorządu
W tegorocznej edycji pojawiły się projekty dotyczące remontów i modernizacji infrastruktury sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji, montażu tablicy wyników czy rozbudowy zaplecza szatniowego. To działania, które powinny być finansowane z budżetu gminy w ramach jej zadań własnych – utrzymania i rozwijania infrastruktury miejskiej, w tym sportowej i rekreacyjnej.
Podobnie wygląda sytuacja z projektami dotyczącymi zieleni miejskiej – pielęgnacja i nasadzenia to element codziennej gospodarki komunalnej, a nie przedsięwzięcie, które powinno konkurować w głosowaniu mieszkańców.
Innym przykładem jest projekt „Śladami ks. Jakuba Wujka”. Uhonorowanie tej postaci, jednego z najwybitniejszych tłumaczy Biblii i osoby historycznie związanej z miastem, powinno być naturalnym zadaniem Muzeum Regionalnego w Wągrowcu, które ma w swoich kompetencjach promocję dziedzictwa i historii regionu. Tymczasem inicjatywa trafia na listę budżetu obywatelskiego, gdzie musi rywalizować z innymi, bardziej praktycznymi projektami.
Idea obywatelska wypaczona?
Budżet obywatelski w założeniu miał dawać przestrzeń dla oddolnych, dodatkowych inicjatyw mieszkańców – małych inwestycji osiedlowych, nowych pomysłów na integrację społeczną, projektów kulturalnych czy sportowych, które w inny sposób nie znalazłyby się w miejskich planach. Tymczasem w Wągrowcu staje się narzędziem finansowania tego, co i tak należy do obowiązków samorządu.
W praktyce oznacza to, że mieszkańcy zamiast realizować własne wizje rozwoju miasta, muszą przeznaczać swoją część budżetu obywatelskiego na nadrabianie zaniedbań i braków w zadaniach gminy. Zwiększa to frustrację i osłabia sens samego mechanizmu, który zamiast być polem do innowacyjnych działań, staje się finansową protezą.
Czas na refleksję
Wągrowiec, podobnie jak inne samorządy, powinien oddzielić zadania własne od inicjatyw obywatelskich. Obywatelskie środki nie mogą być przeznaczane na remonty szatni czy upamiętniania osób związanych z lokalnym dziedzictwem, bo to nie jest dodatkowa wartość tworzona przez mieszkańców, lecz zwykła powinność urzędu.
Jeśli mechanizm budżetu obywatelskiego ma nadal budować zaangażowanie społeczne i poczucie wpływu na miasto, należy go oczyścić z zadań, które powinny być finansowane wprost z budżetu gminy. Inaczej mieszkańcy nie będą współtworzyć miasta – będą jedynie łatać zaniedbania władz.
Głosowanie rozpocznie się 1 września i potrwa do 21 września br. włącznie i – podobnie jak w latach minionych – będzie odbywać się drogą elektroniczną poprzez miejską platformę konsultacyjną do głosowania TUTAJ