Wągrowiec zamknął 2025 rok z liczbą 23 609 osób zameldowanych na terenie miasta. Z tego 23 218 mieszkańców figurowało w ewidencji na pobyt stały, a 391 na pobyt czasowy.

To spadek o 259 osób w porównaniu z końcem 2024 roku. Statystyka jest tym bardziej zauważalna, że w przestrzeni miasta widać nowe inwestycje mieszkaniowe i kolejne osiedla.
W strukturze ludności wyraźnie przeważają kobiety. Na koniec grudnia 2025 roku w Wągrowcu było zameldowanych 12 422 kobiet, czyli o 1154 więcej niż mężczyzn. To ważny szczegół, bo pokazuje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do liczby mieszkań, ale do tego, kto faktycznie wiąże swoje życie z miastem na stałe, również formalnie.
Miasto wprost przyznaje, że chodzi nie tylko o “ładne” statystyki. Meldunek oznacza realne pieniądze, bo część podatku PIT trafia do samorządu tam, gdzie mieszkaniec jest rozliczany jako lokalny podatnik. Wągrowiec chce więc przekonać osoby mieszkające w mieście, by dopełniały formalności i zostawiały tu swój udział w podatkach.
W tym kontekście ratusz wskazuje na uchwałę o Wągrowieckiej Karcie Mieszkańca. Burmistrz Alicja Trytt podkreśla, że przyjęte rozwiązanie ma być zachętą dla osób żyjących w Wągrowcu, by się zameldowały i w większym stopniu współtworzyły miejskie finanse.
W danych za 2025 rok widać też wyraźny ubytek naturalny. Na pobyt stały zameldowano 137 dzieci urodzonych w tym roku: 67 dziewczynek i 70 chłopców. W tym samym czasie zmarło 246 osób zameldowanych w Wągrowcu. Same te liczby pokazują skalę różnicy między urodzeniami a zgonami, niezależnie od migracji, której w tych zestawieniach nie podano.
Wągrowiecki Urząd Stanu Cywilnego oraz Wydział Spraw Obywatelskich odnotowały w 2025 roku 177 aktów małżeństwa. Wśród nich było 50 małżeństw konkordatowych, a pozostałe to m.in. śluby cywilne i sprawy rejestrowe, takie jak transkrypcje. Stan cywilny zmieniło 98 kobiet i 90 mężczyzn.
Są też drobniejsze, ale mówiące sporo o lokalnych trendach dane dotyczące imion. Wśród dziewczynek najczęściej wybierano Maję, Gabrielę i Michalinę, a dalej Klarę, Polę i Zofię. W przypadku chłopców najpopularniejsze były Antoni i Jan, a tuż za nimi Aleksander i Leon.
Wągrowiec ma więc sytuację, którą zna wiele miast średniej wielkości: formalna liczba mieszkańców spada, mimo że na rynku pojawiają się kolejne mieszkania. Odpowiedź samorządu jest prosta: skoro część osób mieszka "na co dzień" w mieście, trzeba sprawić, by przełożyło się to na meldunki i podatki. W najbliższych miesiącach okaże się, czy Karta Mieszkańca będzie realnym argumentem, czy tylko dodatkiem, który nie zatrzyma trendu.

