W Wągrowcu kończy się pobłażanie dla sklepowych złodziei, którzy przez dłuższy czas mieli wynosić towar z jednego z marketów. Sprawcy zostali ustaleni!

Chodzi o serię zdarzeń, do których dochodziło w markecie Biedronka przy ul. Kasprowicza w Wągrowcu. Jak wynika z ustaleń policji, pojedyncze kradzieże często dotyczyły towaru o stosunkowo niewielkiej wartości, od kilkudziesięciu do nieco ponad 100 złotych. Problem polegał jednak na tym, że część osób miała działać wielokrotnie, w krótkich odstępach czasu. W takich przypadkach liczy się łączna wartość skradzionego mienia. Jeśli przekracza ona 800 złotych, sprawa przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem.
To właśnie ten mechanizm sprawia, że niektórzy z ustalonych sprawców mają usłyszeć zarzuty karne.
Zgodnie z przepisami, za kradzież będącą przestępstwem grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Gdy wartość skradzionego mienia nie przekracza 800 złotych, czyn kwalifikowany jest jako wykroczenie, za które grozi grzywna, areszt albo ograniczenie wolności.
Z ustaleń wynika, że sprawcy korzystali z różnych sposobów. Część produktów chowali w odzieży, inni przy kasach samoobsługowych skanowali tylko część zabranych z półek rzeczy. Zdarzały się też sytuacje, w których towar był wcześniej odkładany w pobliżu kas, a później zabierany bez zapłaty. Wśród kradzionych produktów były artykuły spożywcze, nabiał, słodycze, owoce i inne codzienne zakupy.
Kluczową rolę w ujawnieniu procederu odegrali pracownicy ochrony i monitoring sklepu. To właśnie zapis kamer oraz dokumentacja poszczególnych wizyt pozwoliły odtworzyć sposób działania sprawców i powiązać ze sobą kolejne kradzieże. Policja podkreśla, że nawet jeśli pojedynczy czyn wydaje się drobny, powtarzalność takich zachowań może prowadzić już do odpowiedzialności karnej.
Wśród osób ustalonych przez śledczych są zarówno kobiety, jak i mężczyźni w różnym wieku. To mieszkańcy pobliskich osiedli i ulic w centrum Wągrowca. Wkrótce będą odpowiadać za swoje czyny przed organami ścigania.

