Mieszkańcy miasta i gminy Skoki zapłacą więcej za odbiór odpadów. Decyzję w tej sprawie podjęła Rada Miejska Gminy Skoki podczas sesji 24 czerwca.

Nowe stawki oznaczają wzrost opłat o kilkanaście procent, ale jak wyjaśnia burmistrz Wojciech Cibail, podwyżka ma przede wszystkim ograniczyć skalę dopłat z budżetu gminy do systemu gospodarowania odpadami.
Do tej pory mieszkańcy, którzy segregowali odpady i kompostowali bioodpady, płacili 36 zł miesięcznie od osoby. Pozostali płacili 39 zł. Po zmianach, które zaczną obowiązywać od 1 września, opłata wyniesie odpowiednio 42 zł dla osób kompostujących odpady biodegradowalne oraz 45 zł dla pozostałych mieszkańców.
Burmistrz Skoków podkreśla, że decyzja nie była łatwa, ale w obecnych realiach stała się konieczna.
- Ta podwyżka jest konieczna. Konieczna z kilku powodów. Po pierwsze ciągły wzrost kosztów systemu gospodarowania odpadami, zarówno związany ze zwiększonym kosztem zgromadzenia odpadów na wysypisku, jak i ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia, a co za tym idzie usług związanych z transportem tych odpadów – wyjaśnia burmistrz Wojciech Cibail.
Samorząd wskazuje, że system śmieciowy powinien się bilansować, czyli wpływy z opłat od mieszkańców powinny pokrywać koszty jego funkcjonowania. W Skokach tak jednak nie jest. Według danych za 2025 rok gmina musiała dołożyć do systemu nieco ponad 1,1 mln zł.
- Jest to dość wysoka kwota. Można powiedzieć, że nawet bardzo. Za 1,1 mln zł można zrealizować bardzo wiele inwestycji. W sytuacji, kiedy nasz samorząd zmuszony jest dołożyć te pieniądze do funkcjonowania systemu śmieciowego, nie ma możliwości wydatkowania ich w sposób inny – mówi burmistrz.
Co istotne, przyjęte przez radnych stawki nadal nie pokrywają w całości kosztów funkcjonowania systemu. Jak wskazuje Wojciech Cibail, aby system w pełni się bilansował, opłata musiałaby wynosić około 45 zł dla osób kompostujących bioodpady oraz 49 zł dla tych, którzy z kompostowania nie korzystają.
Rada zdecydowała się jednak na niższe stawki. Stało się to po wniosku jednego z radnych, który zaproponował obniżenie kwoty względem pierwotnie wyliczonej stawki bilansującej. Propozycja uzyskała poparcie pozostałych radnych i została przyjęta w porozumieniu z burmistrzem.
Oznacza to, że miasto i gmina Skoki nadal będą dopłacać do odbioru i zagospodarowania odpadów, choć skala tej dopłaty ma być zdecydowanie mniejsza.
- W dalszym stopniu z budżetu Miasta i Gminy Skoki będziemy do systemu dokładać. Natomiast oczywiście w stopniu zdecydowanie mniejszym, o około 50 procent. Także część tych środków jesteśmy w stanie wykorzystywać na te działania, których mieszkańcy oczekują – zaznacza Wojciech Cibail.
Podwyżka opłat za odpady to temat, który bezpośrednio dotyka każdego gospodarstwa domowego. Dla mieszkańców oznacza wyższe miesięczne rachunki, dla samorządu próbę ograniczenia dopłat i odzyskania części pieniędzy, które mogłyby zostać przeznaczone na inne zadania. W praktyce gmina stanęła przed wyborem: albo dalej zwiększać dopłatę z budżetu, albo przenieść część rosnących kosztów na mieszkańców.
Radni wybrali rozwiązanie pośrednie. Opłaty wzrosną, ale nie do poziomu, który pozwalałby całkowicie zamknąć system bez dopłat. To oznacza, że problem kosztów gospodarki odpadami nie znika, lecz zostaje częściowo ograniczony.

