Minęły cztery lata od otwarcia skateparku w Parku 600-lecia w Wągrowcu. Obiekt, oddany do użytku w lipcu 2022 roku w ramach Wągrowieckiego Budżetu Obywatelskiego, miał być przestrzenią dla miłośników deskorolek, rolek, hulajnóg i rowerów BMX. Dziś jego wygląd budzi rozczarowanie.

Na skateparku znajdują się m.in. roll-in z quarter pipe, jumpbox, funbox z disaster boxem oraz grindbox – urządzenia przeznaczone do nauki i wykonywania trików. Na samym początku miejsce tętniło życiem i przyciągało młodych ludzi chcących aktywnie spędzać czas. Obecnie coraz bardziej przypomina zaniedbany teren niż nowoczesny obiekt sportowy.
Część elementów została uszkodzona. Rozkręcone płyty leżą w pobliskich krzakach, a na przeszkodach i innych elementach pojawiły się liczne bazgroły, które trudno uznać za sztukę uliczną. Zamiast graffiti zdobiącego przestrzeń, widać przypadkowe napisy i rysunki.
Mieszkańcy zwracają również uwagę, że skatepark coraz częściej staje się miejscem spotkań zakrapianych alkoholem. Wieczorami, zamiast odgłosów deskorolek słychać głośne imprezy, a po ich zakończeniu pozostają śmieci i kolejne zniszczenia.
Budowa skateparku kosztowała miasto blisko pół miliona złotych. Dziś pojawia się pytanie, ile będzie kosztowało doprowadzenie obiektu do stanu używalności? To jednak niejedyny problem. Nawet jeśli miasto przeznaczy kolejne środki na remont, nikt nie daje gwarancji, że za kilka miesięcy sytuacja się nie powtórzy.
Mieszkańcy wskazują na potrzebę skuteczniejszego nadzoru nad obiektem i całym Parkiem 600-lecia, częstszych patroli policji w godzinach wieczornych oraz konsekwentnego egzekwowania odpowiedzialności od osób niszczących wspólne mienie.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy miasto powinno ponownie zainwestować w remont skateparku?




