W niedzielę 15 lutego nad jeziorem Włókna w Potrzanowie odbył się III Zlot Morsów. Zamiast spokojnego poranka w domu uczestnicy wybrali lodowatą wodę, ruch i spotkanie w dużej grupie.

Do Potrzanowa przyjechali nie tylko mieszkańcy gminy Skoki. W wodzie i na plaży pojawiły się ekipy m.in. z Rogoźna, Obornik, Murowanej Gośliny, Poznania i Witkowa. Wśród gospodarzy była też miejscowa grupa, która – jak podkreślali jej członkowie – działa już od około dekady.
Morsy Skoki to grupa około 40 osób, z czego aktywnie co tydzień morsuje mniej więcej dwudziestu. Spotykają się w każdą niedzielę o godz. 10 nad swoim Jeziorem Włókna. Nowi mogą dołączyć po prostu przychodząc na miejsce, a później – jeśli złapią bakcyla – dołączyć do grupy.
Z rozmów na miejscu wybrzmiewało, że motywacje do morsowania bywają różne, ale ton jest podobny: odporność, adrenalina, endorfiny i wspólnota. Uczestnicy opisywali pierwszy kontakt z zimnem jako chwilowy „paraliż”, po którym szybko przychodzi uczucie rozgrzewania „od środka” i zastrzyk energii. Były też historie tych, którzy zaczęli dzięki namowie bliskich i dziś jeżdżą na zloty w całej Polsce.
Zanim padł sygnał do wejścia do jeziora, był przemarsz i rozgrzewka, żeby przygotować organizm na zimno. Wspólna kąpiel miała w tym roku wyraźny, walentynkowy akcent: dla morsów przygotowano przerębel w kształcie serca. Na plaży czekały też rozwiązania dla tych, którzy po wyjściu z wody chcieli szybko wrócić do komfortu – gorąca balia i sauna, przywiezione przez zaprzyjaźnioną ekipę z Rogoźna.
Wydarzenie miało również wymiar społeczny. Na miejscu prowadzono rejestrację potencjalnych dawców szpiku dla DKMS. Wolontariusze przypominali, że zapisać może się zdrowa osoba w wieku 18–55 lat, a procedura sprowadza się do wypełnienia formularza i pobrania wymazu z policzka. Akcję dedykowano Robertowi z Popowa Kościelnego, u którego zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową.
Finał miał charakter piknikowy: gorąca grochówka przygotowana przez Barbarę i Andrzeja Surdyków, do tego kiełbaski z grilla, chleb ze smalcem i domowe ciasto.
III Zlot Morsów w Potrzanowie pokazał, że morsowanie nie kończy się na wejściu do wody – dla wielu to pretekst do integracji, regularnej aktywności i działań, które realnie mogą komuś uratować zdrowie.
🎥 Materiał wideo z III Zlotu Morsów w Potrzanowie👇



