Stowarzyszenie LGR „7 Ryb” ogłosiło wyniki trzeciej edycji konkursu na przepis kulinarny „Ryba jaką znam i lubię”.

Uczestnicy nadesłali propozycje dań rybnych, a komisja oceniała nie tylko smak i pomysł, ale też zakorzenienie w tradycji kuchni polskiej, w tym tej związanej z obszarem LGR „7 Ryb”, oraz sposób podania potrawy.
Organizatorzy dziękują uczestnikom za zaangażowanie i podkreślają, że w ocenie liczyły się m.in. oryginalność przepisów, pomysł na innowacje w tradycyjnej kuchni, dokumentacja fotograficzna, tradycja pokoleniowa oraz rodzinny charakter przepisu. Ważna była także aranżacja dania – czyli to, jak potrawa wygląda na talerzu.
Komisja konkursowa pracowała w składzie: Dorota Knopczyńska (prezes), Wiesław Ewertowski (wiceprezes), Beata Ryga-Krysiak (skarbnik), Karolina Stefaniak (sekretarz), Katarzyna Sałata (członek zarządu) oraz Marek Borzych (członek zarządu). Po analizie zgłoszeń przyznano nagrody główne oraz wyróżnienia.
Pierwsze miejsce zdobyła Małgorzata Sieracka z gminy Wągrowiec za potrawę „Karp wigilijny”. Nagrodą jest sprzęt lub artykuły AGD o wartości 500 zł. Drugie miejsce przypadło Annie Łukaszczyk z gminy Margonin za „Cytrynową Rybę” – nagroda o wartości 400 zł. Trzecie miejsce zajęła Anna Politowska z gminy Wągrowiec za „Karpia zapiekanego z cebulą i śmietaną”, za co otrzyma sprzęt lub artykuły AGD o wartości 300 zł.
Przyznano także sześć nagród pocieszenia, każda o wartości 150 zł (sprzęt lub artykuły AGD). Otrzymali je: Grażyna Skibińska za „Łososia pieczonego pod pomarańczą i żurawiną”, Ewa Brychczyńska-Brząkała za „Sandacza w pierzynce z warzyw”, Danuta Michalska za „Śledzie pod pierzynką”, Anna Dobrzyńska za danie „Zielono mi z łososiem z Zatoki Gdańskiej”, Anita Ciężka-Talar za „Rybę po Japońsku” oraz Aleksandra Julia Rucińska za „Łososia smażonego w maśle z białym winem, otulonego ziołami”.
LGR „7 Ryb” zapowiada kolejne inicjatywy i zachęca mieszkańców do śledzenia działań stowarzyszenia. Jak podkreślają organizatorzy, konkurs ma promować lokalne inspiracje kulinarne i pokazywać, że tradycyjne przepisy mogą dostać nowe życie – bez utraty swojego charakteru.


