W Skokach przy ul. Polnej widać już efekt inwestycji, o której mieszkańcy mówią od miesięcy. Samorządowy żłobek „wyrósł z ziemi” i – jak podkreśla burmistrz Cibail – zakończono prace zewnętrzne budynku.

Teraz na placu budowy trwają roboty wykończeniowe oraz zagospodarowanie terenu wokół obiektu. Zima i pogoda nie ułatwiają tempa, ale harmonogram ma się nie zmienić. Z przekazanych informacji wynika, że termin oddania inwestycji nie będzie wydłużany. Plan pozostaje taki, by od września 2026 roku dzieci faktycznie rozpoczęły opiekę w nowej placówce.
Kluczowe mają być jednak formalności, bez których nie da się uruchomić żłobka ani przeprowadzić rekrutacji. Pierwszy krok to decyzja Rady Miejskiej. Władze gminy zapowiadają, że już w marcu 2026, na najbliższej sesji, radni mają otrzymać projekt uchwały o utworzeniu żłobka jako jednostki organizacyjnej wraz ze statutem. Dopiero po podjęciu tej uchwały będzie można powołać kierownika (dyrektora) placówki.
To właśnie nowy dyrektor lub dyrektorka ma poprowadzić dwa równoległe nabory: pracowników oraz dzieci. Rekrutacja kadry ma ruszyć w maju 2026 roku. Chodzi zarówno o personel opiekuńczo-dydaktyczny, jak i pracowników niepedagogicznych. W żłobku ma działać kuchnia, więc potrzebne będą także osoby do przygotowywania posiłków.
Równolegle – po wyborze kierownictwa – ma wystartować najważniejszy dla rodziców proces: rekrutacja najmłodszych mieszkańców do opieki żłobkowej. Samorząd zapowiada, że informacje o naborach będą publikowane na oficjalnych stronach gminy, dlatego osoby zainteresowane pracą oraz rodzice powinni śledzić komunikaty wiosną.
W tle inwestycji pojawił się też wątek techniczny, który – jak przyznano – mógłby stać się źródłem opóźnień.
Udało się uzyskać warunki techniczne dla przyłącza gazowego. Władze wskazują, że dzięki współpracy z gazownią oraz ograniczeniu zużycia w innych obiektach gminnych, żłobek ma mieć gaz bezpośrednio z sieci. Ma to oznaczać stabilniejsze i tańsze ogrzewanie niż w wariancie ze zbiornikiem wymagającym cyklicznego uzupełniania.
Koszt przedsięwzięcia określono na około 6,5 mln zł, przy dofinansowaniu 3,5 mln zł. Jak przypomniano, pierwotnie – jeszcze w poprzedniej kadencji – wsparcie wynosiło 2 mln zł, przy kosztorysie na poziomie 9 mln zł. Ostatecznie inwestycja ma być tańsza, niż pierwotnie zakładano, a dofinansowanie wyższe niż na starcie.


